Prowadziliśmy sprawę dłużnika w wieku 23 lat z zadłużeniem na kwotę ok. 55 tys. złotych. Przeważająca część zadłużenia (ok. 30 tys. zł), to mandaty za brak biletów autobusowych lub kolejowych. Pozostałe zadłużenie wynikało z nieregulowania rachunków za telefon, internet, czy telewizję. Klient posiadał jedno zobowiązanie bankowe – niespłaconą kartę kredytową na kwotę 2.600 zł.

Stan faktyczny

Klient od bardzo młodego wieku borykał się z problemami zdrowotnymi. W szpitalach i innych placówkach medycznych spędzał średnio 3-4 dni w tygodniu. W wieku 15 lat, na skutek błędu medycznego, nabawił się dodatkowych schorzeń mających wpływ na układ trawienny. Posiada orzeczony lekki stopień niepełnosprawności, a jego kondycja fizyczna nie wróży nadziei na poprawę. Negatywny wpływ na kondycję zdrowotną i psychiczną Klienta miał również rozwód jego rodziców. Od 18 roku życia mieszka z babcią, a rodzice sporadycznie przekazują środki na jego utrzymanie.

Od tego momentu zaczęły też występować po raz pierwszy jego problemy finansowe. Klient każdego dnia musiał dojeżdżać do szkoły, ponieważ kończył ostatnią klasę liceum. Po zakończeniu edukacji podejmował pracę w wielu miejscach. Z uwagi na jego dolegliwości, w ciągu 4 lat zmieniał pracodawcę aż 14-krotnie. W każdym przypadku stosunek pracy ulegał rozwiązaniu z uwagi na niską wydolność podyktowaną stanem zdrowia. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, Klient systematycznie dostawał mandaty za brak biletu na przejazd środkami komunikacji miejskiej. Początkowy brak finansowania przez rodziców, a później problemy z zatrudnieniem nie pozwalały mu kupować za każdym razem biletu, a do szkoły/pracy musiał dojeżdżać każdego dnia ok. 15 km. Należy również dodać, że pracodawcy często przestawali wypłacać mu wynagrodzenie, gdy dowiadywali się o jego kondycji zdrowotnej. Dochodziło też do sytuacji, w których wynagrodzenie było zmniejszane lub wypłacane z bardzo dużym opóźnieniem. Z nieregularnie otrzymywanej pensji udało mu się spłacić ok. 5 tys. zł zadłużenia względem firm przewozowych, lecz została jeszcze kwota bliska 30 tys. zł.

Rozwiązanie

Wyzwanie

Jak przekonać sąd upadłościowy co do tego, że dłużnik z usprawiedliwionych powodów nie płacił za przejazd środkami komunikacji miejskiej? Zadanie wydaje się nieracjonalne i mało realne.

Co osiągneliśmy?

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości na posiedzeniu niejawnym. Dłużnik nie musiał stawiać się na rozprawę celem wysłuchania.

Wysokość zobowiązań

55 000 zł

Wiek dłużnika

23 lata