Wybrane branże są narażone na większe ryzyko związane z powstaniem stanu niewypłacalności. Wśród nich wymienia się choćby branżę transportową, czy budowlaną. Wpływ na taki stan rzeczy ma wiele czynników, m.in. podatność na zmiany regulacji, długie terminy zapłaty, okoliczności losowe lub nierzetelność partnerów biznesowych. Wyzwaniem dla naszego zespołu okazała się firma, która posiadała blisko 450 wierzycieli i wielomilionowe zobowiązania.

Stan faktyczny

Przedsiębiorstwo wykonywało określone zlecenia budowlane dla firm z branży paliwowej. Kilkunastoletnie doświadczenie w tym segmencie rynku zaowocowało doskonałą renomą i licznymi kontraktami z koncernami paliwowymi, które budowały stacje benzynowe na terenie całego kraju. Przy okazji jednego ze zleceń teren przeznaczony pod budowę całkowicie się nie nadawał do stawiania tego typu konstrukcji, mimo uzyskania stosownych zezwoleń przez koncern paliwowy. W związku z ogromnym nawilżeniem gleby konieczne było wcześniejsze "utwardzenie".

Dodatkowe prace, które nie były objęte przedmiotem umowy przełożyły się na późniejsze oddanie budynku do użytku. Zaowocowało to wystawieniem noty obciążeniowej przez zleceniodawcę na kwotę bliską 1 miliona złotych. Firma budowlana nie uzyskała również zapłaty za wykonaną pracę.

Sytuacja te przełożyła się na utratę płynności finansowej i powstanie stanu niewypłacalności. Wśród wierzycieli znajdowały się banki, organy administracji państwowej, kontrahenci, a także pracownicy. Całość zadłużenia opiewała na blisko 8.5 miliona złotych. Dłużnik posiadał majątek w postaci nieruchomości oraz cennych ruchomości (głównie sprzęt budowlany i pojazdy). Wspólnicy spółki posiadali również cel w postaci wyprowadzenia firmy na finansową prostą, zawarcia ugody z wierzycielami i dalszej spłaty zobowiązań.

Aby to osiągnąć potrzebowali: czasu, pieniędzy i dobrych relacji z wierzycielami.

Rozwiązanie problemu

Wyzwanie

W ramach przyspieszonego postępowania układowego konieczne było przygotowanie wstępnego planu restrukturyzacyjnego wraz z propozycjami układowymi. Oba dokumenty winny wskazywać dalszy kierunek, w którym będzie podążała firma, a także stopień w jakim dojdzie do zaspokojenia wierzycieli.

Z uwagi na ich liczbę, a także możliwości restrukturyzacji wierzytelności (występują ograniczenia w restrukturyzacji wynagrodzeń za pracę lub wierzytelności zabezpieczonych) konieczne było stworzenia scenariusza, który skłoni sąd restrukturyzacyjny do otwarcia postępowania, a wierzycieli do zagłosowania za przyjęciem układu. Celem dłużnika było również zachowanie posiadanego majątku (nieruchomości i sprzętu), który był konieczny do dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Co osiągnęliśmy

Po otwarciu przyspieszonego postępowania układowego przez sąd restrukturyzacyjny dłużnik zyskał ochronę przed ewentualną egzekucją komorniczą.

W tym momencie zyskanie dodatkowego czasu i pewności, że nie dojdzie do sprzedaży sprzętu budowlanego oraz aut, dłużnik mógł skupić się na pozyskaniu zleceń w celu odzyskania płynności finansowej.

Dodatkowo, wierzyciele opowiedzieli się za przyjęciem układu. Oznaczało to redukcję zadłużenia w niektórych przypadkach aż o kilkadziesiąt procent. Z kolei spłaty miały nastąpić dopiero po 12 miesiącach od dnia przyjęcia układu.

Kwota zadłużenia

8.5 mln zł

Ochrona majątku

o wartości 3.5 mln zł

Spłata

po 12 msc karencji